czwartek, 17 stycznia 2013

Ciepłe i puchate...


Mam oczywiście na myśli wdzianko ostatniej ulepionej chibi :)
W tym roku zima na moim blogu miała odcienie bieli, błękitu i... różu :D
O ile w mojej szafie ten kolor właściwie się nie pojawia, to w moich pracach było go całkiem sporo.
Ale nie mogę się powstrzymać, ten kolor FIMO po wypaleniu jest przecudny, więc nawet jak zaplanuję sukieneczkę w innym kolorze i tak ostatecznie sięgam po różowy :D

Także na pewno Was nie zdziwi, jak dziś ujrzycie takie oto chibi:



Dziś wrzucę na Srebrną Agrafkę kilka naszyjników - kto pierwszy ten lepszy :D



23 komentarze:

  1. Widzę że Ty jako nieliczna nie straciłaś weny :P Czekam na nowe laleczki bo ta jak i inne są cudowne :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do rozmowy u Frukolitki to przeczytaj mój ostatni komentarz, troszkę źle mnie zrozumiałaś. Nie uważam że sprzedajesz za drogo i powinnać zmniejszyć cene :)
      Tak wgl to zrobiłam moją pierwszą laleczke i byłabym naprawdę wdzięczna jakbyś powiedziała co naprawdę o niej sądzisz jako o pierwszej próbie ;) Zdjęcia są w najnowszym poście :D

      Usuń
  2. nie dziwie się że lubisz ten kolor w swoich pracach - jest cudny! :) A laleczka jak zwykle cudna, zazdroszczę Ci takiego talentu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna:) Twoje laleczki są przecudnej ujrody!

    OdpowiedzUsuń
  4. Znów się powtórzę: śliczna! Wyjątkowy jest ten różowy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta chibi juz na srebrnej jest , widziałam przed momentem ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Musiałam się pochwalić laleczką od Ciebie :P
      -> http://mistrzyni-slodkosci.blogspot.com/2013/01/fioletowy-sza.html

      Usuń
  7. rzeczywiście fajny ten kolorek:) wdzianko urocze a laleczka jak zawsze świetna !

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna! Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale piękne laleczki, cudowne wręcz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tak samo nie noszę różowych rzeczy,ale ona jest taka przesłodka i faktycznie odcień różu jest taki ,że oczu nie można oderwać.I znowu mną wrażenie ,że ona się do mnie chichra xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Odnośnie przypalania- muszę sobie minutnik kupić :D-najlepiej taki, żeby mnie uszczypnoł we właściwym momencie ;).
    Lalusia faktycznie wydaje się chichrać:) jest przesłodka-jak wszystkie zresztą które robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. urocza laleczka :)
    naprawdę podziwiam. masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale piękna <3 ten różowy jest przesłodki :3

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczna z resztą jak zwykle:D urocza:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudna, ma urocze wdzianko. :) Chciałam znaleźć jeszcze jakieś inne blogi z laleczkami chibi, żeby porównać Twoją twórczość, Katalin, z twórczością innych oraz zobaczyć czy słusznie uważam, że jesteś w moim rankingu twórców chibi na podium. ;) Ale żadnych nie znalazłam! Albo fatalnie szukam, albo Twój blog jest jedyny w swoim rodzaju. Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie :)