piątek, 19 kwietnia 2013

Kwiaty we włosach


Za oknami piękna, wiosenna pogoda, a mnie akurat dopadła choroba. Leżę w łóżku zasypana tonami chusteczek i kaszlę jak stary traktor. Miałam wczoraj książkowstręt, więc pomyślałam, że mimo wszystko spróbuję jakoś wykorzystać ten czas i zasiadłam do modeliny. Skończyłam zaczętą w niedzielę japonkę, powstała dziewczynka w czerwonej sukience i dzisiejsza praca, którą jako jedyną udało się uratować..
Zawsze wypalam modelinę na kawałku papieru do pieczenia, tym razem zrobiłam to na jakimś innym, bo poprzedni się skończył. I co się stało ? Papier po prostu zaczął się topić przypalając mi modelinę. Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło i się zastanawiam, jak to w ogóle możliwe, że papier do PIECZENIA, topi się w piekarniku ? Japonka zamiast porcelanowej cery ma pomarańczową, a druga dziewczynka to już w ogóle mix kolorów - nogi ciemnopomarańczowe, twarz nieco jaśniejsza, rączki też inne..Normalnie jak po wizycie w solarium :)
Także wczorajszy dzień był po prostu fatalny..
Dziś czuję się już nieco lepiej. Nauczona, że trzeba się cieszyć tym, co się ma, chciałabym zaprezentować Wam naszyjnik, który przygotowałam z myślą o wiosennym wyzwaniu Kreatywnego Kufra. Jako jedyna, figurka się nie spaliła -odcień skóry jest nieco ciemniejszy niż zwykle, ale mam wrażenie, że akurat tej pracy dodał on uroku :)




Zgłaszam naszyjnik do wyzwania:



A Wam ślę wiosenne pozdrowienia :)


24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Na początku były inne, ale mi się nie podobały, wiec je odkleiłam i zrobiłam nowe :) Takie też bardziej mi się podobają :)

      Usuń
  2. Śliczna. Kwiaty we włosach nadają jej uroku :). Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie mogę się już doczekać, kiedy uplotę pierwszy wianek i włożę go na swoją głowę :)
      Dziękuję, mam nadzieję, że jeszcze 2 dni i dojdę do siebie :)

      Usuń
  3. cudna! sliczne te kwiaty we włosach - kojarzy mi się z Hawajami:P ale szkoda tamtych - tyle pracy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie japonka dużo czasu mi pochłonęła.. ale nic to, będą kolejne :)

      Usuń
  4. szkoda, że tamte się spaliły. a na jakim papierze normalnie wypiekasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mocno się nie spaliły, bardziej tyły się podtopiły i kolor jasnej modeliny przyciemniał, także wyglądają jak takie murzynki :D Najczęściej wypalam na Janie Niezbędnym, albo po prostu papierze śniadaniowym. Tym razem użyłam jakiegoś papieru do pieczenia VIC+, którego z serca odradzam...

      Usuń
  5. Podziwiam twoje chibi - zwłaszcza jak bardzo dopracowujesz ich włoski :) A taka opalenizna dodała jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Staram się dopieszczać każdy szczegół :)

      Usuń
  6. Robisz ogromne postępy- te włosy i w ogóle C:

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo zdrówka życzę, a naszyjnik prześliczny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja widzę nowe oczka :D i bardzo mi się one podobają :D, ogólnie całość jest urocza!

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy, oczy!!!!!! IDEAŁ! Wiesz, niektóre papiery do pieczenia są do d... Ja piekę i lepię na papierze xero. zawsze jest ok.
    Powodzenia w wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna :3 Zdrowiej nam szybciutko! ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękne włosy i oczy.. jestem zauroczona:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pamiętam jak kiedyś ulepiłam całą blachę modelinianek, wszystko się spaliło, poszło do śmieci :c lala genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może bardziej opalona, ale i tak ładna. : )

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym chciała i tak ujrzeći ch zdjęcia z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to mówią,wypadki chodzą po ludziach....niestety.
    Ja uwielbiam Twoje dziewczynki♥Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudaśna lala :)
    www.mojamisia.bloa.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna! Życzę lepszego samopoczucia i inspiracji do tworzenia kolejnych, wspaniałych prac. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdrówka życzę kochana !:) No i współczuje, że laleczki uległy przypaleniu, czasami nasza twórczość wystawiana jest na wszystkie próby jednym słowem " złośliwość rzeczy martwych" Twoja wiosenna propozycja bardzo mi się podoba, buźka i włoski wymiatają. Mimo to podobają się bardziej chibi z nóżkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie :)