niedziela, 12 stycznia 2014

Noworoczne Candy :)


Witajcie w Nowym Roku :)
Za każdym razem jak tu wracam, to mi głupio, że tak rzadko tu zaglądam. Dużo się dzieje, jednak mam nadzieję, że lepsze zorganizowanie się (z czym zawsze mam problem, bo biorę na siebie za dużo rzeczy na raz) pozwoli mi wygospodarować więcej czasu na rozwijanie moich pasji. W końcu to jedno z moich postanowień noworocznych :) Jak co roku jest ich niewiele, bo uważam, że lepiej mieć kilka celów SMART, niż całą stronę takich, których nie zrealizuję.
Najważniejszym z nich jest właśnie to, by w końcu się zorganizować:
-wstawać wcześnie
-nie zasypiać na zajęcia
-nie odkładać niczego na później i kończyć to, co zaczęłam
-realizować założenia z planu działań (w pisaniu planów osiągnęłam mistrzostwo, jednak to jakoś u mnie kuleje :D ) 
-kłaść się wcześniej spać 
W swój tygodniowy plan zajęć chciałabym również wprowadzić więcej ruchu (min. 3x w tygodniu). Za dużo siedzę, co nie sprzyja moim stawom. Na szczęście odchudzać się nie muszę, od lat trzymam stałą wagę, ale wiadomo, ruch to zdrowie :)
Jeżeli chodzi o postanowienia związane z rękodziełem, jednym z moich celów jest stworzenie pełnowymiarowej lalki OOAK, jednak przede wszystkim - tworzyć więcej prac. Ostatnio mam wrażenie, że stoję w miejscu, dopadł mnie marazm i brak zapału. Wynika to właśnie z tego, że w miesiącu robię jedną, dwie figurki i nie mam okazji, by ćwiczyć, próbować nowych rozwiązań, ot po prostu, rozwijać się :) Dlatego moim tegorocznym hasłem jest ROZWÓJ. Zarówno swojej osobowości, umiejętności jak i twórczości.

Od początku roku udało mi się już stworzyć kilka prac. Pierwszą z nich jest zimowa figurka w miętowej sukieneczce i brązowym płaszczyku. Ci, którzy śledzą moją twórczość zapewne zauważyli, że znowu coś przekombinowałam z oczami :D Są jednym z elementów, nad którymi najwięcej rozmyślam. To one nadają charakteru całej pracy, dlatego staram się, by zawsze były wykonane z jak największą precyzją. Dalej jednak dążę do tego, by nadać im więcej marzycielsko-romantycznego charakteru, dlatego możecie spodziewać się kolejnych eksperymentów. Figurka ma 7cm wysokości. 




Jakiś czas temu na blogu pokazałam Wam zdjęcie renifera, którego stworzyłam na zajęcia z podstaw terapii. Ponieważ bardzo przypadł Wam do gustu, obiecałam, że będę mieć dla Was niespodziankę z nim związaną. I oto ona :)



Ten breloczek jest nagrodą w Noworocznym Candy. Co trzeba zrobić, by go przygarnąć ? 

Wystarczy:
-napisać komentarz pod tym postem
-umieścić baner konkursowy w pasku bocznym swojego bloga
-dodać bloga do obserwowanych

Jeżeli będziecie chcieli, możecie polubić mój profil na facebooku (klik) :)

 
To jeszcze nie koniec niespodzianek :)
Niedawno pisałam, że sklep NeedBead przygotował dla Was kilka drobiazgów. Jeżeli macie ochotę również na nie, w komentarzu dopiszcie słowo "przydasie" oraz podajcie imię i pierwszą literę nazwiska lub nazwę profilu, jakim polubiliście funpage sklepu NeedBead - to jedyny warunek, by móc wygrać tę nagrodę.
Link do funpage NeedBead.pl:
https://www.facebook.com/pages/Needbeadpl/163650197052475?fref=ts


Zgłoszenia przyjmuję do 15.02.2014r. wyniki ogłoszę 16.02.2014r.

Pozdrawiam Was cieplutko! :*

piątek, 6 grudnia 2013

Lato jesienią... a może zimą ? :)


Witajcie Moje Drogie :*

Zawsze, kiedy wchodzę na bloga ogarnia mnie pewnego rodzaju nostalgia. Kiedyś bywałam tu częściej, odwiedzałam Wasze blogi, zachwycałam się Waszymi dziełami, a teraz zaglądam tutaj raz, czy dwa w miesiącu..  Brakuje mi niesamowicie tego blogowego życia.
Nie spodziewałam się takiego ogromu obowiązków, jaki na mnie spadnie. Czasami aż półprzytomna chodzę, po sypiam po 5 godzin w ciągu dnia, a na nogach jestem od 6:00-1:00. Co ostatnio poskutkowało poparzeniem II* bo w pracowni plastycznej w mojej szkole niefortunnie wyciągając figurkę z pieca, sparzyłam sobie dłoń.
Lepienie zeszło na bardzo daleki plan, a pomysły ciągle się piętrzą..
Hawajkę robiłam miesiąc czasu (zadziwia mnie cierpliwość moich klientów :P), w niedzielę udało mi się ją skończyć, jednak dopiero dziś złapałam trochę światła, by zrobić jej zdjęcia. Ma ok. 6,5cm. Tym razem ma ciemniejszy odcień skóry :) 



Spódniczka jest dla mnie zmorą. Nigdy więcej :P


I na koniec jeszcze renifer, którego stworzyłam na zajęcia z podstaw terapii zajęciowej. Zdjęcie robione telefonem, więc wybaczcie jego fatalną jakość. Myślę, że powstanie ich więcej, jako breloczki czy zawieszki, bo bardzo przyjemnie się je lepiło :)



poniedziałek, 4 listopada 2013

Jesienna syrenka :)


Jesień za oknami w pełni, więc i na blogu dzisiaj zawita :)
Po ostatnim zamówieniu dla P.Justyny bardzo spodobało mi się lepienie tych morskich stworzeń, więc pewnie na tej jednej syrence się nie skończy.
Inspiracją do jej stworzenia były bajeczne kolory spadających z drzew liści. 



Jest to jedna z większych figurek, jakie do tej pory zrobiłam - ma aż 11cm. Ogon i płetwy przyozdobiłam mieniącymi się łuskami oraz dodałam jedną dużą cyrkonię. Jak dobrze się przyjrzycie, możecie także zauważyć delikatny efekt ombree. No i oczywiście, długie, bujne kasztanowe włosy :) 



Jesienią dopada mnie nostalgia i melancholia. Czasem trudno zebrać się do kupy... Najchętniej zaszyłabym się w czterech ścianach i nigdzie nie wychodziła :D No chyba, że na aromatyczną herbatę i ciacho do ulubionej kawiarni :) A jaki jest Wasz sposób na jesienną chandrę ? :)