czwartek, 20 lutego 2014

Wyniki Candy!


Trochę zajęło mi przejrzenie wszystkich zgłoszeń, ale jestem już z wynikami, na które pewnie z niecierpliwością czekacie :)



 Nie będę więc trzymać Was dłużej w niepewności.

Przydasie lecą do:


Zaś breloczek do torebki z reniferem do:


Gratuluję! :)
Proszę o przesłanie danych adresowych na maila: katalinhandmade@gmail.com

piątek, 7 lutego 2014

Alicja w Krainie Czarów - Biała Królowa


Witam Was serdecznie :)

Piękna wiosna nam się zrobiła za oknami, chwytam więc każde ciepłe promyczki słońca i ładuję  akumulatory. Wielkimi krokami zbliżają się dwa tygodnie wolnego, zamierzam je dobrze wykorzystać, więc nie może mi zabraknąć energii i motywacji :) 

Dziś chciałabym pokazać Wam naszyjnik, który wykonałam jako pracę przykładową do kolejnego wyzwania w Kreatywnym Kufrze - Alicja w Krainie Czarów. Otwiera ono jednocześnie nowy cykl tegorocznych wyzwań, jakim są filmy Tima Burtona.
Moją inspiracją stała się White Queen - Biała Królowa. Tym razem jednak przedstawiam ją Wam w nieco innej aranżacji. Oglądając zdjęcia z tą postacią przyszło mi do głowy, by poza samą figurką zrobić dla niej tło w postaci pałacu. Królowa w białej sukni i białych włosach wydawała mi się nieco mdła, więc dodając je, chciałam nadać całości bardziej wyrazisty charakter.
Jak to u mnie bywa, nie zabrakło po drodze różnych przeszkód, które oczywiście podczas lepienia, stawiam sobie sama :D (no może poza maszynką do makaronu, która sprawia mi ostatnio wiele kłopotów). Rozwałkowałam arkusz perłowej modeliny, który miał stanowić bazę dla całości. Każdy normalny człowiek zaczął by potem od robienia tła (u mnie jest w kolorze perłowo-niebieskim, niestety na zdjęciu w ogóle tego nie widać :/), a od czego zaczęłam ja ? Od schodów oczywiście. Potem brama, kolumny... no i sobie przypomniałam, że przecież nie zrobiłam najważniejszego :( Na szczęście udało mi się w miarę bezkontuzyjnie odkleić bramę i kolumny. Ostatecznie wykonałam te elementy od nowa, ot taki miałam kaprys :D Schody były dla mnie dużym wyzwaniem - przez nie w pewnym momencie chciałam zwinąć całą pracę w kulkę i zacząć od początku, zostałam jednak skutecznie powstrzymana (dziękuję Ewelinko :*) i postanowiłam pracować nad nimi dalej. Powiem Wam, że jestem z nich bardzo zadowolona, bo udało mi się niemalże w 100% osiągnąć zamierzony efekt. Następnie nadszedł czas na Królową. O ile sukienka nie sprawiła mi większych kłopotów, to już twarz była dla mnie utrapieniem, na palcach jednej ręki nie zliczę, ile poszło na zmarnowanie. Jest znacznie mniejsza od tych, które robię zazwyczaj, a oczy mają niecałe 2mm. No ale w końcu się udało :))
I tak oto przedstawiam Wam White Queen :) 
Całość ma 7cm wysokości, także jest nieduża i wbrew pozorom- bardzo leciutka. 




Po wypaleniu trochę się zdziwiłam, bo modelina, z której zrobiłam twarz i rączki zmieniła kolor. Przed wypieczeniem miała piękną, jasną, porcelanową wręcz barwę, a po wyjęciu z piekarnika stała się nieco pomarańczowa i przejrzysta :( Zrezygnuję więc z niej, jeżeli chodzi o ciałka figurek, ale do czego innego przyda się na pewno.


Zapraszam Was zatem Kochani do wzięcia udziału w kolejnym wyzwaniu Kreatywnego Kufra Pamiętajcie o tym, by do pracy, którą stworzycie zamieścić konkretną inspirację z filmu :)





Przypominam również o Candy, które trwa na blogu (klik). Zapisy przyjmowane są do 15.02.2014r.



Buziaki :*

piątek, 17 stycznia 2014

Szum lasu i śpiew ptaków...


To zdecydowanie coś, czego brakuje mi zimą. Chociaż teraz taka zima, jak jesień, więc kto wie, może jak jutro wybiorę się do lasu, to będę mogła ich trochę posłuchać :) 

Dziś chciałabym pokazać Wam figurkę inspirowaną właśnie lasem. Tylko takim bardziej hmm... z książki z działu fantastyka, gdzie to piękne, młode dziewczyny, ubrane w długą suknię i płaszcz z kapturem, uciekają przed niebezpieczeństwami :D  No, takie trochę zawiłe te moje skojarzenia ;) 
Nie do końca wyszła tak, jak ją sobie zaplanowałam, jednak wydaje mi się, że źle też nie jest.




I tym razem możecie zobaczyć, jak spisuje się Premo - wykonałam z niego płaszcz oraz włosy. Niestety kolor turkusowy stracił trochę połysku podczas wypalania, mimo to, jest ostatnio jednym z moich ulubionych. To, do czego jeszcze miałabym się przyczepić, to właśnie ich przyczepność :D Jest trochę mniej plastyczna od FIMO i trudniej stapiają się ze sobą poszczególne elementy.



Ostatnio mam ochotę popełnić kolejną syrenę. Pomysł już w głowie zakiełkował i palce świerzbią, ale najpierw zaległe zamówienia i praca na wyzwanie w Kreatywnym Kufrze, które ukaże się już niedługo. Powiem Wam, że ten rok z wyzwaniami zapowiada się bardzo ciekawie. Długo rozmyślałyśmy nad tym, co tym razem Wam zaproponować i z ręką na sercu gwarantuję Wam, że się nie zawiedziecie :) Najchętniej sama zrobiłabym pracę na każde z nich, ale nie wiem, jak z czasem wyrobię :D Póki co zapraszam Was na wyzwanie Kaszuby, które trwa już od jakiegoś czasu (klik)




oraz na moje Candy, w którym można wygrać breloczek do torebki :)
http://katalin-handmade.blogspot.com/2014/01/noworoczne-candy.html